Ostatni tydzień lutego upłynął nam pod hasłem, które dzieci powtarzały z uśmiechem: „Szczypie w nosy, szczypie w uszy… zima zła!”. Rozmawialiśmy o zimowej aurze, mrozie, śniegu i o tym, jak radzić sobie z chłodem. Choć za oknem pogoda potrafiła płatać figle, w naszej świetlicy było ciepło, twórczo i bardzo aktywnie.
Dzieci stworzyły wyjątkowe sowy śnieżne – wydzieranki z papieru, przy których wykorzystaliśmy… foremki do ciasta! To nietypowe narzędzie okazało się świetnym sposobem na uzyskanie ciekawych kształtów i faktur. Powstały piękne, puszyste ptaki, które wyglądały jakby właśnie przysiadły na zimowych gałęziach.
Nie zabrakło też pracy manualnej – wykonywaliśmy czapki z włóczki, ćwicząc przy tym sprawność palców i cierpliwość. Kolorowe, miękkie projekty przypominały nam, jak ważne jest ciepłe okrycie w mroźne dni.
Dużym zainteresowaniem cieszyło się także lodowisko malowane farbami i sznurkiem. Dzieci tworzyły na kartkach dynamiczne linie, przypominające ślady łyżew sunących po lodzie. Było trochę artystycznego chaosu, dużo eksperymentowania i jeszcze więcej radości.
Zima? A może już wiosna?
Ku naszemu zaskoczeniu, pod koniec tygodnia pogoda zmieniła się diametralnie. Mroźne powietrze ustąpiło miejsca ciepłym promieniom słońca, a śnieżne krajobrazy zaczęły znikać. Skorzystaliśmy z tej niespodzianki i dużo czasu spędziliśmy na świeżym powietrzu.
Na szkolnym korcie rozgrywały się emocjonujące mecze z piłkami, a radosne ganianie się w promieniach słońca wywoływało szerokie uśmiechy na twarzach dzieci. Był ruch, śmiech i prawdziwa energia zbliżającej się wiosny.
Choć temat tygodnia mówił o „złej zimie”, my pożegnaliśmy luty w bardzo dobrych nastrojach – z głowami pełnymi pomysłów, kolorowymi pracami i rumieńcami od zabawy na dworze. Ciekawe, czym zaskoczy nas marzec?




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz