Końcówka listopada przyniosła nam mnóstwo wyjątkowych wydarzeń, radosnych rozmów i artystycznych wyzwań. Wspólne aktywności sprawiły, że mimo jesiennej aury, w świetlicy królowało ciepło, uśmiech i kreatywność.
Najpierw świętowaliśmy Dzień Pluszowego Misia – dzień pełen wspomnień, nieśpiesznych opowieści i dziecięcej czułości. To niesamowite, jak pluszak potrafi stać się przyjacielem, powiernikiem sekretów i bohaterem snów. Z tej okazji powstały misiowe zawieszki z włóczki i kartonu, miękkie, kolorowe i pełne charakteru. Dzieci przygotowały także misiowe kolorowanki, wykonywane różnymi technikami, dzięki czemu każdy miś był wyjątkowy – tak jak jego twórca.
Jesień również znalazła swoje miejsce w naszych pracach plastycznych. Malowaliśmy liście odciskane folią bąbelkową, tworząc fakturowe i pełne barw kompozycje. Farby mieszały się na kartkach, budując jesienne pejzaże. Powstały także zakładki kawaii do książek, zdobione włóczką – mięciutkie, zabawne i idealne dla małych czytelników. Na koniec stworzyliśmy jesienne drzewa z wacików zabarwianych barwioną wodą, których rozmyte kolory przypominały o powolnym zmierzchu jesieni.
A gdy już myśleliśmy, że listopad pokaże nam tylko brązy i złota… spadł pierwszy śnieg! Podczas zabaw na świeżym powietrzu dzieci z radością zanurzyły się w białe szaleństwo – śnieżne kulki, pierwsze bałwanki i ślady na świeżym puchu wywołały wybuchy śmiechu i oczarowanie zimową niespodzianką.
Ostatnie dni miesiąca niosły w sobie odrobinę tajemnicy – Andrzejki i Katarzynki. Dzieci poznały tradycje dawnych wróżb, ich symbolikę oraz to, jak kiedyś wyglądały jesienne zabawy pełne magii i domowych obrzędów. W atmosferze śmiechu, świec i pobudzającej wyobraźnię ciekawości wróżyły sobie przyszłość. Nie zabrakło klasyki: przekładania butów, by sprawdzić, kto pierwszy odważy się „wejść w dorosłość”, serduszka z imionami, które zdradzały przyszłych przyjaciół, losowania karteczek z wróżbami, pełnych zabawnych, optymistycznych prognoz dotyczących bliższej lub dalszej przyszłości.
Świetlica zamieniła się w pracownię czarodziejów – pełną eksperymentów i kreatywnej zabawy. Powstały wróżki w różnych odsłonach, kolorowe i nieoczywiste, a także bulgoczące kociołki czarownicy, wykonane farbami, watą i folią aluminiową, wyglądające jak wprost z baśniowych opowieści.
Listopad pożegnał nas śniegiem, czarem historii i ciepłem pluszowych przyjaciół. A nasze twórcze prace i wspólne chwile pokazują, że nawet gdy dni stają się krótkie, można wypełnić je radością, wyobraźnią i prawdziwie świetlicowym klimatem. Już nie możemy się doczekać kolejnych wspólnych przygód!









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz